Forum
Profil
 
Wyszukaj
Co się wznosi, musi z czasem opaść...
Użytkownik
Postów: 29
Punkty: 47
Podrzucacie naleśniki na patelni, by je obrócić? Ja owszem. Dobrze mi idzie ta sztuka, z małymi wyjątkami...

Raz podrzuciłam naleśnik dość wysoko i z konsternacją stwierdziłam, że leci prosto na mnie. W odruchu obronnym skuliłam się i zrobiłam unik, ale niesprytny - i atakujący naleśnik wylądował mi na karku. W pierwszej chwili przestraszyłam się gorącego placka i podskoczyłam - naleśnik oderwał się od moich pleców, a mnie udało się zrobić pół piruetu i złapać go z powrotem na patelnię :)

Nikomu się nie przyznałam do bliskich kontaktów, a wszystkim smakowało :D
Offline
Profil
Wiadomość
Redaktor
Postów: 10
Punkty: 83
To i tak dobrze, że ten naleśnik spadł a nie został gdzieś na górze.....:)
Offline
Profil
Wiadomość
Użytkownik
Postów: 29
Punkty: 47
No tak, mógł się przykleić do sufitu i spaść, jakby już wysechł i miał postać betonowego placka. Oj, wtedy biedna głowa na którą by zleciał... ;)

Albo: "Kochanie, gdzie mój obiad"
"Zdrap go sobie z sufitu, Słonko" :)
Offline
Profil
Wiadomość
Odpowiedz